"Life is full of misery, loneliness, and suffering - and it's all over much too soon" Woody Allen Wspomnienia z codzienności... A little bit of this and a little bit of that...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czesław Miłosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czesław Miłosz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 marca 2010

Time for me to play hooky...

Czesław Miłosz "Dobranoc"


„Żadnych obowiązków. Nie muszę być głęboki.
Nie muszę być artystycznie wspaniały.
Ani podniosły. Ani budujący.
Wędruje sobie. Powiadam: „Goniłeś,
No to i dobrze. Czas był po temu”.
A teraz muzyka światów odmienia mnie.
W inny znak wchodzi moja planeta.
Drzewa i trawniki wyraźnieją.
Jedna po drugiej filozofie gasną.
Lekko, ale i nic nie wiadomo.
Sosy, roczniki win, mięsiwa.
Trochę gadamy o powiatowych festach,
O podróżach krytą bryką z obłokiem pyłu za nami,
O tym, jakie bywały rzeki, jak ajer pachnie.
Lepsze to niż badać swoje sny.
Tymczasem urastało. Już jest, niewidzialne.
Ani zgadnąć jak, tutaj, wszędzie.
inni tym się zajmą. A ja na wagary.
Buena notte. Ciao. Farewell.”

Czesław Miłosz GOOD NIGHT

No duties. I don't have to be profound.
I don't have to be artistically perfect.
Or sublime. Or edifying.
I just wander. I say: "You were running,
That's fine. It was the thing to do."
And now the music of the worlds transforms me.
My planet enters a different house.
Trees and lawns become more distinct.
Philosophies one after another go out.
Everything is lighter yet not less odd.
Sauces, wine vintages, dishes of meat.
We talk a little of district fairs,
Of travels in a covered wagon with a cloud of dust behind,
Of how rivers once were, what the scent of calamus is.
That's better than examining one's private dreams.
And meanwhile it has arrived. It's here, invisible.
Who can guess how it got here, everywhere.
Let others take care of it. Time for me to play hooky.
Buona notte. Ciao. Farewell.



Czesław Miłosz To, co pisałem, Antologia wierszy.
wyb. i oprac. Włodzimierz Bolecki
,
Wyd. "Świat Książki", Warszawa 1998

Cytat z :
http://wyborcza.pl
Opracowana przez Włodzimierza Boleckiego - na zamówienie klubu książki należącego do koncernu Bertelsmanna - antologia jest jednym z najciekawszych wyborów z twórczości Czesława Miłosza.
Zebrano w niej wiersze, poematy, traktaty i wierszowane wykłady z 12 tomów poetyckich - od "Trzech zim" (1936) do "Dalszych okolic" (1991). Tytuł zaczerpnięto z napisanego w 1934 roku w Paryżu wiersza "To, co pisałem".

Prof. Bolecki ułożył wybrane przez siebie utwory w porządku tematycznym, dzieląc je na dwadzieścia sześć części. Głównymi kryteriami podziału były: temat wiersza ("cokolwiek to słowo w poezji znaczy") oraz gatunki bądź sposoby wypowiedzi....

Wiersz ten zacytowalam własnie dzisiaj, gdyż odpowiada mojemu nastrojowi...A ja na wagary...Ciao!!!

wtorek, 19 stycznia 2010

Czesław Miłosz

SROCZOŚĆ

Ten sam i nie ten sam szedłem przez las dębowy
Dziwiąc się, że muza moja, Mnemozyne,
Nic nie ujęła mojemu zdziwieniu.
Skrzeczała sroka i mówiłem: sroczość,
Czymże jest sroczość? Do sroczego serca,
Do włochatego nozdrza nad dziobem i lotu
Który odnawia się kiedy obniża
Nigdy nie sięgnę a więc jej nie poznam.
Jeżeli jednak sroczość nie istnieje
To nie istnieje i moja natura.
Kto by pomyślał, że tak, po stuleciach,
Wynajdę spór o uniwersalia.
Montgeron, 1958

Wiersz ten postanowiłam zamiescić w języku polskim dla tych, co sledzą stronę Willow
http://willowmanor.blogspot.com/